środa, 17 marca 2010

Niemiła panda i...Pokopets cz. II

Witajcie Pandy!

Dziś wstałam bardzo wcześnie,aż o 5:00,ponieważ usłyszałam stukanie,brzęczenie i wiercenie."Co to może być?"-pomyślałam.A Panterka (mój boliś) na to : Kamcia,nie pamiętasz? To Manfred buduje stodołę dla naszych przyjaciół,Pokopetsów! A ja głupia o tym zapomniałam! Popędziłam do "Mannego" spytać się,czy już skończył robotę.Potwierdził to , i wręczył mi klucz do stodoły.Po otrzymaniu klucza poszłam do Kamarii,a gdy dowiedziała się że stodoła już jest wybudowana,o mało co nie zemdlała ze szczęścia!Wręczyła mi mapkę,na której już była stodoła :) Jak większość pand odazu tam weszłam.Pomyślałam sobie "Te Pokopetsy to mają niezłą chatkę ".

A teraz o niemiłej pandzie:

Po powrocie ze Stodoły,poszłam do Restauracjii , zamówiłam sobie pierogi z bambusem i do tego kupiłam bambusową herbatkę.Wracając do domu poczułam chęć zagrania w Halówkę.Poszłam na stadion.Po wielu wygranych meczach przyszła na stadion DIVA wśród całej drużyny ze swoim "Służącym".Po chwili rzuciła hasło - Naw!ala!jcie w Kamcie65!.Nie zwracając na nią uwagi podszedłam do piłki,a po niedługiej chwili....lekki chłodek i śinę . Bleeeee i Brrrrrr! Okazało się że to....agnieszka77 i jakaś panda,której nie mogłam rozpoznać . Oto jak ta DIVA wyglądała:

Nieco powiększyłam to zdjęcie,żeby lepiej było ją dojrzeć :)


Może jeszcze coś napiszę,o ile klawiatura mi się nie popsuje :)


PaPa ☺

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bądź Super Pandą i wstaw komentarz !